1. Start
  2. Jan Kiepura
  3. Władysław Kiepura

Władysław Kiepura

Władysław Kiepura

Władysław Kiepura: Braterska miłość, kariera i życie

 

-  Ludzie im bardziej sławni, tym większą budzą wokół siebie zawiść. Wszędzie otacza ich taka sama atmosfera, ale u nas w Polsce chyba szczególnie natężona. Dlatego i Janek rychło znalazł się w wirze plotek, najczęściej dla niego nieprzychylnych. Odbijało się to również na mnie! Rozpowiadano na przykład, że Jan Kiepura, bojąc się konkurencji głosu brata, opłacił mnie żebym nie śpiewał tam gdzie on występuje, albo mawiano nawet, że proponował mi stałą gażę w zamian za to, bym w ogóle przestał śpiewać – opowiadał Jerzemu Waldorffowi brat Jana Kiepury, Władysław.

 

Władysław Ladis Kiepura urodził się 30. marca 1904 w Sosnowcu, dwa lata później niż Jan. Marzył o przyszłości artystycznej, ale początkowo chciał zostać aktorem dramatycznym. Za namową Jana  podjął naukę śpiewu u prof. Tadeusza Leliwy w Warszawie.  Idąc śladami brata studiował równolegle filologię na Uniwersytecie Warszawskim. Cytowane plotki na temat stosunków braterskich rozwiewają nie tylko wypowiedzi Władysława, ale też listy Jana do brata, które w tonie są szorstkie i czasem prześmiewcze, ale dowodzą miłości braterskiej i troski o przyszłość i jego karierę.

 

Jan chciał ściągnąć Władyjoska, jak go nazywał, do Włoch, aby ten kontynuował naukę śpiewu. Świadomy braków w wykształceniu brata pisał do niego – Kochany Władyjosku… Ucz się języków łobuzie, a najpierw niemieckiego i włoskiego… będziesz miał dodatek na swoje potrzeby. Ja nie tylko nie potrzebuje od Ciebie pieniędzy, ale Tobie chcę posyłać… Kochany Władyjosku, ucz się języków i śpiewu, gimnastykuj się i graj na fortepianie. Proszę Cię, pisz dużo. Twój braciszek Jaś… - czytamy we fragmentach listów, zamieszczonych przez Jana Przemszę-Zielińskiego w publikacji pt. Chłopak  z Sosnowca. Kolejny fragment z niniejszej publikacji rozwiewa chyba wszystkie wątpliwości i podejrzenia: - Władku… Oddaj to coś winien ludzkości, co Ci Bóg dał, a mianowicie wielki talent. Tak, cholero, wierz mi, tyś urodzony na wielkiego światowego artystę i nim będziesz. Wszystko jedno czy śpiewakiem czy filmowcem… Ucz się języków łobuzie, graj, hyclu,  ćwicz się bałwanie, rób masaż głowy, chodź do opery, a będą z Ciebie ludzie…

 

Jednak mimo miłości braterskiej i wsparcia Władysław musiał przez całe życie mierzyć się z legendą brata. Przybrał więc pseudonim Ladis, bo jak stwierdził chciał sobie wywalczyć nazwisko dzięki własnej pracy. Debiutuje, nie przerywając włoskich studiów, w 1932 roku na scenie Opery Krakowskiej rolą tytułową w Fauście Gounoda, u boku sławnej już Ady Sari. Potem we Lwowie w Rigoletto, gdzie partie tytułowa śpiewał sam Eugeniusz Mossakowski. W tym samym roku śpiewał w Sosnowcu w kościele pw. Wniebowzięcia NMP, obecnej katedrze, przeznaczając pewną kwotę pieniędzy na odnowienie polichromii i potrzeby parafii. Po dalszej pracy nad repertuarem w Mediolanie, rozpoczął pełne sukcesów występy w Teatrze Wielkim w Warszawie. Figurując na afiszu jako Ladis, między rokiem 1932 i 1934 śpiewa w operach we Lwowie, Poznaniu, Berlinie, Dreźnie, Budapeszcie, Rydze:  Iris Mascagniego, Fausta Goundota i Toscę Pucciniego.

 

W 1935, zyskując angaż do Opery w Hamburgu, Jako pierwszy tenor doprowadził do wystawienia opery Halka St. Moniuszki i zaprezentował się publiczności w roli Jontka, którą wykonał po polsku. Orkiestrą dyrygował Hans Swarowsky. W 1937 roku kreował partię Jontka w filmie Halka reżyserii Janusza Gardana, wg scenariusza Gardana, Leona Schillera i Józefa Rosena, dialogi Jarosława Iwaszkiewicza. Halkę zagrała Lili Zielińska, a w dubbingu Ewa Bandrowska – Turska.

 

Pod koniec 1938 artysta otrzymuje dwie konkurencyjne propozycje z włoskich teatrów: San Carlo z Neapolu i La Scali w Mediolanie. Wybiera La Scalę. Wraz z wybuchem wojny nasz tenor emigruje do USA, koncertując i dając przedstawienia operowe dla Polonii na rzecz gromadzenia środków dla walczącej Polski i akcji propagandowej. Śpiewał wielokrotnie w Civic Opera w Chicago jako Jontek w Halce, czy też partie Stefana w Strasznym Dworze. W 1941 roku Władysław zaśpiewał u boku znakomitego barytona Jerzego Czaplickiego. Idąc śladami brata, Władysław Kiepura bierze się za kupno i sprzedaż nieruchomości. Dorabiając się sporego majątku osiada na Florydzie w Fort Lauderdale. W przeciwieństwie do brata Władek do końca swoich dni mówił czysta polszczyzną, bez śladu akcentu amerykańskiego. – Ze spokojem i rozwaga opowiadał swoje dzieje i brata, pozostawiając język nienaruszony – tak Jerzy Waldorff wspominał polską  wizytę  Władysława w roku 1972.

 

Sławomir Korczyński w biogramie artysty wspomina, że Władysław Kiepura wraz z małżonką byli w Sosnowcu w roku 1971 i 1973 odwiedzając przy okazji artystkę rzeźbiarza Wandę Zagórską zamieszkałą i mającą swój zakład kamieniarski przy ul. Konrada 4, obecnie Odrodzenia, od lat wielką przyjaciółkę rodziny.

 

Piękno i bogactwo głosu Władysława Ladisa Kiepury potwierdzają niezliczone dowody uznania krytyków muzycznych na całym świecie. Władysław Kiepura zmarł w 11. czerwca 1998 w Fort Lauderdale na Florydzie.

 

Oprac. Piotr Krawczyk