1. Start
  2. Jan Kiepura
  3. Czyn zbrojny

Czyn zbrojny

Walka o niepodległość Ojczyzny


 

Jan Kiepura wraz z ojcem Franciszkiem i bratem Władysławem- … od roku 1916 należałem do Polskiej Organizacji Wojskowej jako członek Wolnej Szkoły Podchorążych. Podczas prześladowań przeciw odłączeniu Chełmszczyzny, zmuszony byłem opuścić miasto, chroniąc się przed rozkazem aresztowania – są to słowa pisane przez samego Jana Kiepurę, który w 1918 roku brał udział w manifestacjach przeciw odłączeniu Chełmszczyzny od Polski na rzecz Ukrainy (na mocy traktatu pokojowego Niemiec i Austro-Węgier z tzw. Ukraińska Republiką Ludową).

 

Manifestacje w obronie terenów rdzennie polskich odbywały się wówczas w całej Polsce; także w Zagłębiu Dąbrowskim, okupowanym wówczas przez wojska niemieckie i austro-węgierskie, wtedy to uznano demonstracje za wrogie niemieckiej sile zbrojnej i aresztowano masowo uczestników. Wtedy to Jan Kiepura musiał uchodzić z miasta, bowiem z udział w manifestacjach groziło nie tylko aresztowanie, ale nawet kara śmierci. Z listu pisanego przez matkę Janka wynika, że uchodził do Olkusza i innych pobliskich miejscowości.

 

Można więc uznać, że już w wieku 16 lat Jan Kiepura wykazał się głębokim patriotyzmem i gotowością oddania życia za Ojczyznę.

 

 

 

Czyn listopadowy


Okres rodzenia się niepodległości Polski to kolejny czyn patriotyczny młodego Janka, bowiem dnia 11. listopada 1918 roku, czterech 15. letnich gimnazjalistów, pod dowództwem 16. letniego  Jana K, rozbroiło mały oddział niemieckich wartowników, przebywający na terenie dawnej fabryki nawozów sztucznych (należącej do Lamprechtów), w której Niemcy urządzili punkt kwatermistrzowski.

 

Ze względu na bardzo dobrą znajomość topografii Starego Sosnowca (rodzina Kiepurów mieszkała w odległości jednego km od zdarzenia) i niesamowitą odwagę chłopcy wydali rozkaz rozbrojenia i ku ich zdziwieniu Niemcy złożyli broń i udali się ku Brynicy, aby uciec na Śląsk. Uzbrojeni po zęby młodzi żołnierze przeparadowali przez ul. Miłą, wzbudzając niepokój matki Janka i podziw koleżanek z sąsiedztwa. Dalej powędrowali ku Stalowni Woźniaków, leżącej na granicy Starego Sosnowca i Pogoni, gdzie Niemcy utworzyli „garkuchnie”.  Tu jednak sprawy nie potoczyły się jak z płatka, bowiem przebywał tam oddział frontowy z groźnym oberlejtnantem, który nie chciał rozmawiać ze smarkaczami. Na pytanie gdzie jest oficer, Kiepura wystąpił do przodu i w języku niemiecki przedstawił się jako podchorąży zapowiadając stanowczo, że oddział ma pięć minut czasu na złożenie broni i odmaszerowanie w kierunku Śląska. I Niemcy odmaszerowali za Brynicę!

 

W 1919 roku, spotkał się już z kolegą wspominającym tamte dzieje Wacławem Sobolem w Koniecpolu. Tam też formował się batalion zapasowy I pułku Strzelców Bytomskich – w umundurowaniu z dystynkcjami wielkopolskimi , w rogatywkach z orzełkiem i „koniczynka”.

 

Strzelcy Bytomscy

 

Pierwsza grupa ochotników do przyszłego pułku Strzelców Bytomskich składała się ze Ślązaków, którzy w grudniu 1918 roku przeszli nielegalnie z Siemianowic przez granicę między Bańdowem a Czeladzią i zameldowali się w punkcie zbornym ówczesnej kopali „Saturn” , skąd zostali przetransportowani do Sosnowca. Druga grupa została przetransportowana z Piekar Śląskich, a wkrótce zaczęli napływać inni ochotnicy. Koszary które powstały na terenie Sosnowca znajdowały się w bliskości domu Kiepurów więc najprawdopodobniej stąd wzięła się decyzja o wstąpieniu Jana do tego pułku.

 

Janek poszedł na ochotnika do wojska, prosto z ławy szkolnej. Takie wówczas panowało uniesienie patriotyczne wśród uczniów zagłębiowskich gimnazjów, że uczniowie szli do wojska całymi ławami.

 

W Koniecpolu Kiepura trafił pod dowództwo sierż. Plucińskiego i czeka na wyjazd na front zachodni pod rozkazy gen. Hallera, do Wielkopolski.  W czasie przebywania w garnizonie koniecpolskim siedemnastoletni Jan intensywnie ćwiczy rzemiosło wojskowe, a jego starania i wcześniej opisywane czyny zostają uhonorowane nadaniem mu stopnia kaprala i dowództwo sekcją żołnierzy.

 

W powstaniu śląskim


Na wieść o wybuchu pierwszego powstania śląskiego, żołnierze pułku Strzelców Bytomskich zażądali natychmiastowego skierowania ich na Śląsk. Rozkazy były jednak inne, co spowodowało , ze w pułku zrodziło się ogromne rozgoryczenie, tym bardziej że żołnierze Ci byli w przygniatającej większości rodowitymi Ślązakami. Ponieważ mocarstwa alianckie rygorystycznie przestrzegały polsko-niemieckiego zawieszenia broni Polska mogła skierować  do walki w powstaniu  nieuzbrojonych ochotników, którzy na ten czas zostali oficjalnie urlopowania z wojska, lub którzy „dezerterowali” za cichą zgodą dowódców.

 

W lipcu 1919 r. Jan Kiepura zostaje wraz z grupą kolegów przekazany pod dowództwo gen. Hallera i przesłany do garnizonu częstochowskiego. Tam też został skierowany na kurs wywiadu. Zapewne jak w każdej armii świata wybrano najinteligentniejszych i znających języki. Następnie trafia on do Łośnia na kurs broni francuskiej.  Podczas pobytu w Łośniu  Jan Kiepura przygotowuje się do udziału w pierwszym powstaniu śląskim jednocześnie wzywa piętnastoletniego brata Władysława do przyjazdu  i wtajemnicza go w sekretny plan przejścia na Górny Śląsk i udziału w walkach.

 

15. sierpnia 1919 r. Jan Kiepura wraz z bratem i kolegami  z gimnazjum zostają  czasowo zwolnieni z armii i biorą udział w powstaniu, które wybucha w nocy z 16 na 17. sierpnia 1919 r.

 

Na temat przebiegu walk z udziałem Jana Kiepury nie mamy wiedzy ponieważ, jak wspominaliśmy była to misja tajna  więc w listach tego nie mógł opisywać. Z kolei w późniejszym czasie, występując na scenach w Berlinie i Wiedniu, niezręcznie było mu wspominać – dziennikarzom i biografom - o walce z Niemcami.

 

Sen o szpadzie


5 lipca 1920 roku natarcie strategiczne rozpoczyna bolszewicka Armia Czerwona. Dopiero co utworzonej Rzeczpospolitej Polskiej grozi zagłada. Tego samego dnia władze polskie powołują do życia Centralny Inspektorat Armii Ochotniczej pod dowództwem gen. Hallera.  Wezwanie do walki o niepodległość Ojczyzny dociera do Jana Kiepury w poznańskiej lecznicy. Kiepura wraca do Sosnowca i razem z ojcem i bratem zaciągają się Jan Kiepura wraz z ojcem Franciszkiem i bratem Władysławem zaciągają się na ochotnika. Jan wybiera jednak marynarkę wojenną łącząc patriotyzm z pragmatyzmem - ponieważ chorował na gardło, a lekarze po operacji zalecali mu rehabilitację w górach lub nad morzem. Niestety nad morze nie dociera, a jego jednostka znajduje się w Toruniu.

 

Tymczasem na Śląsku trwa ostra walka plebiscytowa. Polska Organizacja Wojskowa próbuje przeciwdziałać niemieckiemu naporowi, trwa mobilizacja, a POW z Zagłębia znowu wysyła ochotników do Częstochowy. Jan Kiepura czuje, że powinien wrócić bliżej domu i walczyć o polski Śląsk wraz z kolegami - i jak sądził - u boku brata. Niestety jego prośba o przeniesienie nie zostaje zatwierdzona, bowiem dowództwo polskie ściąga wszystkie siły na linię Wisły, gdzie napiera bolszewicki korpus kozacki Gaj-Chana.

Tymczasem wybucha drugie powstanie śląskie, Jan zostaje przeniesiony nie do Częstochowy, a na północ, do Grudziądza. W tym czasie po zwycięskiej bitwie zwanej „Cudem nad Wisłą” zagrożenie bolszewickie maleje, a Jan czuje rozczarowanie, ale waha się czy nie zostać w marynarce wojennej na stałe.

 

Ostatecznie postanawia wrócić do nauki w VIII klasie Państwowym Gimnazjum im. St. Staszica w Sosnowcu. Z wojny wracają również ojciec i brat Jana. Od tej pory Jan Kiepura będzie zmagał się z życiem, które nie zawsze było usłane różami i zachwytem wielbicieli i wielbicielek jego talentu…

 

opracował: Piotr Krawczyk na podst. Jan Przemsza-Zielliński: Chłopak z Sosnowca, s. 27-57. Sosnowiec 2002